ostatnio mi się to zdarza. koszmar. najgorsze, że nie wiem co z tym zrobić. a ona to jeszcze perfidnie publikuje. mam nadzieję, że mało osób tu wchodzi.
nie wiem co wam odpisać, bo jestem załamana i myślę o czymś zupełnie innym, a jednoczośnie czuję pewną presję by jakoś zareagować, chociaż mimo wszystko moje myśli są zupełnie gdzie indziej i nawet pasuje tu mój opis na gg [odebrana nadzieja jest jeszcze gorsza niż jej zupełny brak od samego początku:/] <-(caukiem-emo) i generalnie źle miii... wiedziałam, że to mnie zniszczy. widzisz marietta, komentarz z nocy, ten skasowany, był proroczy. ueeeee, ale pisze durne bzdury. ugh.
myślę, że niedługo się pogrążę i do ciebie dołączę. na razie jestem za tym, żebyś nie wyciągała pochopnych wniosków i przestała nadinterpretować. pewnie niebawem wszystko się wyjaśni. jak to się mówi "wóz albo przewóz". i tak będzie nie tylko w twoim przypadku.
12 komentarze:
gratuluję 100!
nocne monologi na gg z Tobą mnie zniszczą.
o. skąd ja znam ten tekst Marietto?
mam ich kilka w swoim archiwum. nonono.
też tak kiedyś mówiłam, a teraz stałam się obrzydliwie uczuciowa i sentymentalna.
gratuluję setki.
ostatnio mi się to zdarza. koszmar. najgorsze, że nie wiem co z tym zrobić.
a ona to jeszcze perfidnie publikuje. mam nadzieję, że mało osób tu wchodzi.
nie wiem co wam odpisać, bo jestem załamana i myślę o czymś zupełnie innym, a jednoczośnie czuję pewną presję by jakoś zareagować, chociaż mimo wszystko moje myśli są zupełnie gdzie indziej i nawet pasuje tu mój opis na gg [odebrana nadzieja jest jeszcze gorsza niż jej zupełny brak od samego początku:/] <-(caukiem-emo)
i generalnie źle miii...
wiedziałam, że to mnie zniszczy.
widzisz marietta, komentarz z nocy, ten skasowany, był proroczy.
ueeeee, ale pisze durne bzdury.
ugh.
a, no i tak, mało osób tu wchodzi.
a i tak głównie ten psychol.
a może to jest jakaś ona?
myślę, że niedługo się pogrążę i do ciebie dołączę.
na razie jestem za tym, żebyś nie wyciągała pochopnych wniosków i przestała nadinterpretować. pewnie niebawem wszystko się wyjaśni. jak to się mówi "wóz albo przewóz".
i tak będzie nie tylko w twoim przypadku.
ależ się hermetycznie zrobiło
pierdolić! ^^
haha! :D
w sumie tak. wszystko.
nie czuję sie wtajemniczona, więc nie wypowiem się na ów temat, ale nie obrażę się jak wyznacie obie o co wam chodzi
...
lowe.
wszystko widzę. szok, u... uczu.. co?!
Prześlij komentarz